Miały być zmiany, rozkład z
regularnymi odstępami
czasowymi, a sończyło się
... na drobnej korekcie
(przesunięcie o kilka -
kilkanaście minut dwóch par
kursów) ... A ostatnie kursy
"26" kierowcy i tak
robią w "ostrym
tempie" (cały cykl w
niecałe 90 minut), że
praktycznie większe
spóźnienie w jednym kursie
przekłada się od razu na
kolejne, w następnym kursie.
I jeszcze jedno - te czasy
przejazdu między przystankami
są przeważnie nierealne,
zwłaszcza w godzinach 9 - 20,
gdzie oprócz częstego
oczekiwania przed zamkniętym
przejazdem kolejowym kierowca
praktycznie na każdym
przystanku zajęty jest
sprzedażą biletów ... Kiedy
wręcz KM ułoży należycie
rozkłady "19" i
'"26" w dni
świąteczne !?